Przeszłość, która zdarzyła się jutro

Tradycyjne rzemiosło to egzotyka czy odpowiedź na wątpliwości młodych projektantów, którym brakuje praktyki? Jakie tajemnice kryją praskie pracownie rękodzielnicze? Co przyniesie najbliższa edycja Festiwalu Rzemieślników i dlaczego impreza zmienia w tym roku swój profil? O tym, że ratowanie odchodzącego dziedzictwa jest nie tylko ważne, ale przy okazji seksi rozmawiamy z Katarzyną Chudyńską-Szuchnik z Muzeum Pragi Warszawie.

slov Katarzyna Chudyńska - Szuchnik

Czy sądzi Pani, że „przeszłość” jest nową „przyszłością”? Jaką realną nową jakość wnosi do współczesnego projektowania znajomość dawnego rzemiosła?

To dobre pytanie do Pawła Jasiewicza, projektanta i wykładowcy z warszawskiej ASP, z którym od dwóch lat prowadzimy program „Projektowanie oparte na rzemiośle”. Studenci realizując swoje zadanie semestralne odwiedzają pracownie rzemieślnicze, poznają używane tam techniki, narzędzia i materiały. Następnie mając tę wiedzę projektują prototypy nowych produktów.

Poszerza to ich horyzonty i warsztat pracy. Pozwala na eksperymentowanie poza akademicką rzeczywistością we współpracy z rzemieślnikiem, który w pakiecie wnosi swoje olbrzymie bo kilkudziesięcioletnie nie raz doświadczenie. To unikalna możliwość, rzadka przy projektowaniu przemysłowym.

Z mojej obserwacji wynika, że dawne rzemiosło jest inspiracją dla wielu projektantów i najbardziej podoba mi się jego twórcze przetwarzanie bądź czerpanie z niego w sposób nieoczywisty. Jako przykład najlepiej posłuży zestaw do rodzinnego majsterkowania dzięki któremu można złożyć designerskie autko. Powstał po wizycie w tradycyjnym warsztacie szewskim i wykorzystuje odpadki skórne oraz kopytka do modelowania. Zaskakujące, prawda?

Podsumowując projektant, który zna rzemieślnicze techniki z danej dziedziny i wie jak z nich czerpać na pewno jest bardziej świadomym, kompetentnym i wyróżniającym się twórcą.

slov muzeum pragi rzemiosło

Czy w trakcie pracy nad formułą działań około-rzemieślniczych okazało się na przykład, że to temat trudny do komunikowania? Do zainteresowania publiczności?

Działania związane ze współczesnym, otaczającym nas rzemiosłem prowadzimy w Muzeum Pragi od niemal trzech lat. Mam wrażenie, że idzie to w parze z zainteresowaniem, które od jakiegoś czasu zaczęło towarzyszyć miejskim wytwórcom. Pojawiło się kilka inicjatyw, wzrosła świadomość konsumentów, chęć zaopatrywania się u lokalnych dostawców. Na brak zainteresowania nie narzekamy. Na wizyty w pracowniach rzemieślników oraz warsztaty często mieliśmy nadkomplet.

Natomiast zdarzyło mi się spotkać z takim stanowiskiem, że stare zawody reprezentowane przez rzemieślników, kultywowane w wielu praskich pracowniach są cywilizacyjnie zapóźnione i powinny naturalnie odejść, bo zwyczajnie nie przystają do współczesności. Taka ignorancja może bardzo drogo kosztować nasze społeczeństwo. Rzemiosło to też część kultury, a umiejętności i techniki przekazywane od pokoleń są częścią niematerialnego dziedzictwa. Jeśli ich nie zachowamy będziemy za chwilę sięgać po specjalistów z Turcji, Maroka bądź Indii. Są kraje, w których rzemieślnicy dostają pensję od państwa, aby ich unikalne techniki nie zniknęły i były nadal żywe. Choć są to już kwestie bardziej związane z zarządzaniem lokalnym dziedzictwem i ekonomią

slov muzeum pragi rzemiosło

Jakie były największe wyzwania podczas pracy z rzemieślnikami? 

Problemy dnia codziennego mikroprzedsiębiorców. Wielu z nich czuję się wykluczonych, zapomnianych np. przez władze i samorządy, pozostawieni sami sobie, nadmiernie obciążeni opłatami, zgorzkniałych z powodu likwidacji szkół zawodowych itd. W wywiadzie/ ankiecie, którą staram się wykonywać podczas pierwszych spotkań opowiadają często, o tym, co ich boli. Stąd konieczność wsparcia rzemieślników w negocjacjach np. z ZGN. Ostatnio w związku z rewitalizacją Pragi zostały zatrudnione dwie bardzo kompetentne panie urzędniczki, które przejęły ode mnie wiele takich spraw i starają się pomagać.

Dużym wyzwaniem jest wiek rzemieślników. Ci najbardziej cenni, z tytułami mistrza bądź czeladnika, zrzeszeni w cechach są już w wieku emerytalnym. To bardzo trudne być świadkiem tego, że odchodzą, że większość z nich nie ma naturalnych kontynuatorów a Ci którzy są nie mają już energii na prowadzenie kursów zawodowych, zatrudnianie uczniów.

W bezpośrednim kontakcie większość z nich pozytywnie reaguje na możliwość współpracy z Muzeum i zaprezentowania się dzięki temu Warszawiakom. Jeśli niektórzy nie chcą być fotografowani, czy prowadzić pokazów jak najbardziej to szanujemy, ale staramy się dopasować inne formy współpracy. Np. w szewskiej Spółdzielni Stopa, która z początku była bardzo zamknięta udało się nawiązać długotrwałą współpracę z projektantami.
slov muzeum pragi rzemiosło

Co najbardziej pociąga młodych projektantów w pracy z doświadczonymi rzemieślnikami? Czy to fascynacja egzotyką czy chodzi o rozwiązywanie konkretnych problemów projektowych/produkcyjnych? 

Może opowiem na przykładzie, który aktualnie ma miejsce. W tym semestrze studenci Wzornictwa dostali od nas temat szkło i cztery pracownie do współpracy. Najwięcej chętnych przyciągnął Wojciech Dzik, który od blisko 60 lat zajmuje się zawodowo formowaniem szkła techniką palnikową. Wykonuje i naprawia szklane akcesoria głównie dla laboratoriów i instytucji naukowych, ale ma na koncie wiele finezyjnych realizacji artystycznych, które wykonuje niemal odruchowo. Np. elementy do biżuterii, szklane klepsydry, sztućce, flakony na perfumy czy figurki zwierząt. Możliwości, jakie daje ręczne formowanie szkła zachwyciły studentów, jak również wiedza Pana Wojtka dotycząca konkretnych rozwiązań. Jeśli chodzi o szukanie nowych rozwiązań są chętni nie tylko by patrzeć, ale by samemu przesuwać te granice, wymyślać na nowo jakieś rozwiązania a potem je konsultować i wypróbowywać. Praca z rzemieślnikami sprawia, że te poszukiwania są bardzo zaawansowane.

slov muzeum pragi rzemiosło

Na jakie kategorie można podzielić działania wokół tematu rzemieślników prowadzone przez Panią w Muzeum Pragi? Warsztaty/prelekcje/publikacje? 

Jestem kuratorką cyklu pt. „Wykonane na prawym brzegu. Rzemieślnicy”. Na jego program na przestrzeni lat składały się wizyty w pracowniach, warsztaty z rzemieślnikami, spotkania tematyczne i panele dyskusyjne. Kulminacją cyklu jest Festiwal Rzemieślników. Naszą misją jest upowszechnianie i edukacja na temat starych zawodów – staramy się przywrócić prestiż rzemiosła, przypomnieć o jakości i wartości rzemieślniczych produktów i usług.

Ważną częścią jest praca badawcza tj. prowadzenie wywiadów, dokumentacja zdjęciowa i filmowa. Na naszym profilu Muzeum Pragi można zobaczyć kilka takich filmów, w tym ten z pracowni wspomnianego Pana Dzika, jak również z produkcji rzemieślniczych lodów. Naturalną częścią tych działań jest łączenie młodych projektantów z rzemieślnikami, promowanie zasad świadomego projektowania w oparciu o lokalne dziedzictwo. Tutaj mam mocne wsparcie w postaci Eweliny Czaplickiej – Ruduchy, artystki, absolwentki Katedry Mody z warszawskiej ASP, która przygotowała na naszą prośbę taki przewodnik dla projektantów. Jest do pobrania na stronie muzeumpragi.pl

Wspieramy również inne inicjatywy jak mapę rzemieślników Pragi Północ oraz Pragi Południe, którą wydaliśmy we współpracy ze Stowarzyszeniem MJN. Mapę można bezpłatnie pobrać w muzealnej kasie.

Jest też trochę działań o charakterze rewitalizacyjnym. Współpracuję ze studentami SWPS stowarzyszonymi w Kamionku Milowym przy ich projektach z zakresu marketingu nostalgicznego, jestem jedną z inicjatorek powołania Zespołu ds. Rozwoju i Zachowania Dziedzictwa Rzemieślniczego przy Urzędzie Dzielnicy Praga Południe.

Naszym ostatnim dużym realizowanym projektem jest prowadzenie kursów zawodowych dla przedstawicieli sześciu niszowych zawodów rzemieślniczych w ramach projektu „Rewitalizacja Wspólna Sprawa”.

slov muzeum pragi rzemiosło

Czym będzie się różniła tegoroczna edycja Festiwalu Rzemieślników od poprzedniej?  

Będzie to widocznie już w nazwie, która w tym roku brzmi: „Festiwal Rzemieślników. Krawcy i Skórnicy.” Będzie więc w całości dedykowany wybranym zawodom: krawcom, skórnikom (kaletnikom, rymarzom) oraz szewcom, kuśnierzom, rękawicznikom, czapnikom, modystom itd. Jedną z głównych atrakcji będą pokazy w formule „Rzemiosło na Żywo”, gdzie z bliska będzie można przyjrzeć się m.in. pracy szewca, rymarza i gorseciarza.

Nowością będzie warsztat „Projektowanie oparte na rzemiośle” o projektowaniu obuwia oraz możliwość rozmowy „face to face” w formule Żywej Biblioteki. Do niej szczególnie chcemy zaprosić rzemieślniczych społeczników, osoby działające i zrzeszone w cechach. Są dla nas ciekawe z różnych względów również tych stritce historycznych, bo Cech Krawców jest najstarszym stowarzyszeniem zawodowym prawie tak starym jak sama Warszawa, nieco młodszy Cech Kuśnierzy oraz Cech Rzemiosł Skórzanych.

Tradycyjnie w ofercie festiwalu będą warsztaty z rzemieślnikami oraz zajęcia rodzinne.

slov muzeum pragi rzemiosło

Jaka przyszłość czeka „nurt rzemieślniczy”? Dziś to nisza, ale czy za parę lat tradycyjne podejście do tzw. mainstreamu? 

Wcale by mnie to nie zdziwiło. Sądzę, że w ogólne świadomości rzemieślnicy z prostych fachowców staną się arystokracją produkcji. Myślę, że twórcy programów telewizyjnych i medialne rekiny już obwąchują się z tym tematem, a jak to zadziałało w przypadku kulinariów każdy widzi – nie dość, że gotowanie jest trendy, to gastronomiczne szkoły zawodowe są pełne.

Jedyne czego się obawiam, to że nie uda nam się złapać i zachować całego odchodzącego rzemiosła, a to co uda się ocalić będzie tylko cząstką wspaniałych umiejętności dawnych mistrzów i luźną wariacją na temat ich etosu pracy. Mam nadzieję, że starania Muzeum przyczynią się do zachowania tego dziedzictwa w jakimś stopniu.

X
Przeczytaj poprzedni wpis:
SLOV dom
Dom szyty na miarę

Dom duży? Dom mały? Wysoki czy niski? Jaki ma być...

Zamknij