Mikrowyprawy: doskonały przepis na aktywną jesień!

Dobrze, że modne stają się nie tylko pokemony i suplementy diety. Dobrze, że coraz więcej ludzi decyduje się i mówi o mikrowyprawach, czyli małych wycieczkach. Wystarczy parę godzin, by odpocząć się, wyrwać od codzienności, przejść się po lesie. Myślisz, że Mazowsze jest jałowe i trzeba uciekać przynajmniej trzysta kilometrów na północ lub południe? Nic bardziej mylnego! W bliskiej okolicy, jest mnóstwo atrakcyjnych miejsc. Zarówno dla miłośników natury, jak i historii, kultury i tradycji. Jak przeżyć przygodę w parę godzin?

Co to jest mikrowyprawa?

To mała podróż. Nie duża ekspedycja do Azji, czy agroturystyki w Beskidzie Niskim. To parogodzinna wycieczka blisko domu. Czas, w którym nie siedzimy w domu przed telewizorem, czy komputerem, ale ruszamy w teren, by złapać oddech. Można w dzień wolny, można od 17 do 9, można nawet godzinę wcześniej wstać i zrobić coś szalonego. A wiecie kto może się okazać największymi amatorkami mikrowypraw? Matki, które są w domu z dziećmi. Mają cały arsenał możliwości i mnóstwo czasu.

slov mikrowyprawy

Las.

Tu wysiłek jest maleńki. Kawał dobrej natury jest już nad Wisłą w Parku Młocińskim lub na Bielanach w Lasku Lindego. Za granicami Warszawy zaprasza Choszczówka. Granica lasu jest przy samej stacji kolejowej, z Dworca Gdańskiego jedzie się 15 minut. Blisko natury odpoczywa się najlepiej, słucha śpiewu ptaków, szumu przepływającej rzeki, rysuje marzenia na piasku lub śniegu, zbiera liście do zielnika, lub kasztany na szczęście.

Tematycznie.

Można też pójść w temat. Zwiedzać muzea plenerowe, jest ich całkiem pokaźna ilość na wyciągnięcie ręki. W Maurzycach, Granicy, Sierpcu, Kuligowie czy Grębkowie. Małe wycieczki, nie tylko w głąb województwa, ale również tradycji. Wzory na tkaninach, narzędzia pracy, dawne systemy tkackie. Może zachęci do Was do jakichś warsztatów, czy doskonalenia umiejętności i rozwiniecie pasję?

slov mikrowyprawy

Na Mazowszu idealnym wątkiem są również kirkuty. Cmentarze żydowskie znajdują się właściwie w co drugiej miejscowości. Ruszcie raz do Karczewa, innym razem do Mińska Mazowieckiego. Możecie tylko studiować macewy, ale i zaangażować się w lokalne grupy dbające o czystość i pielęgnację tych miejsc (co sprowadza się głównie do pielenia).

Małe muzea. Wiecie, że na Mazowszu jest muzeum romantyzmu, pozytywizmu czy kolei wąskotorowej? Lokalne społeczności pielęgnują swoje dobra, warto ich wspierać. W wielu organizowane są warsztaty rodzinne, festiwale i spotkania z rzemieślnikami.

Place zabaw! To idealny temat. Dzieci uwielbiają nowe, matki lubią, kiedy ich pociechy zadowolone biegają z uśmiechem między zjeżdżalnią, a karuzelą. Dzień szybko mija, zmienia się klimat, pije kawę w nowym miejscu, ma się poczucie odpoczynku. A dzieci w podróży często bywają mniej marudne niż w domu. Sama przejażdżka pociągiem będzie dużą atrakcją.

Czego uczą małe wycieczki?

slov mikrowyprawy

Mikrowyprawy dają równowagę. Decydując się na nie ustalamy organizmowi wysoki priorytet na odpoczynek. Nie wpadamy w wiry pracy, przez co jesteśmy w niej bardziej efektywni, bo wypoczęci. Będąc w bliskim kontakcie z naturą i kulturą uczymy również nasze dzieci głębokiego spojrzenia na świat i szacunku dla tradycji.

X
Przeczytaj poprzedni wpis:
Targi w praktyce, czyli jak przetrwać sprzedając swoje prace

Slow Fashion, Mustache, Hush, Grand Bazar, Wzory i wiele innych...

Zamknij