Design na żywność

Żyjemy w ciekawych czasach, w których wiele z najważniejszych trendów kulturowych wiąże się z zainteresowaniem codziennym życiem. Przykładem projektu podejmującego pragmatyczne zagadnienie przechowywania żywności i wykorzystujące tradycyjne metody jej magazynowania jest „Native” – praca dyplomowa Patrycji Bołzan z poznańskiej uczelni School of Form.

Zainteresowanie projektantów pragmatycznymi problemami jest widoczne w wielu dziedzinach designu. W meblarstwie będzie to poszukiwanie wygody i piękna w naturalnych materiałach. W dziedzinie Human Resorses będzie to zaduma nad osobistymi potrzebami pracowników korporacji i traktowanie ich indywidualnie. W jedzeniu z kolei dochodzimy chyba do środka drogi i zaczynamy mądrze wybierać między fastfoodami a hipsterskimi wyszukanymi potrawami: dziś chcemy jeść przede wszystkim zdrowo i prosto.

Partycja Bołzan Design

Nad tymi i innymi problemami tak zwanego pierwszego świata, unosi się efemeryczne hasło „zrównoważony”. Projekty i działania zrównoważone to takie, które uwzględniają kontekst w jakim się znajdują. Na przykład firma Barlinek produkująca naturalne podłogi przeprowadza coroczną akcję nasadzania dębów, która jest świetną okazją do pozytywnego budowania wizerunku marki oraz jest reakcją na problem wycinania lasów. Podobnie jest z „Native” Patrycji Bołzan. To współczesna lodówko-spiżarnia bez prądu, za to z designerskim pazurem. Zestaw autonomicznych pojemników na różne rodzaje produktów spożywczych jest estetyczny i praktyczny jednocześnie. Składa się z: pojemnika na ziemniaki i jabłka, pojemnika na warzywa korzenne, pojemnika chłodzący, pojemnika na warzywa lubiące ciemność, doniczki na świeże zioła, pojemnika na suszenie, koszyka na cebulę i czosnek. Każdy z elementów został wykonany metodą rzemieślniczą. Użyte materiały to glina, drewno, metalowy drut, słoma oraz perforowana blacha. W jaki sposób naturalne materiały pomagają w przechowywaniu jedzenia? Na przykład gliniane ściany w pojemniku na pieczywo zapewniają cyrkulację powietrza. Wysoka forma powoduje, że bochenek przechowuje się pionowo – na odkrojonym boku przez co dłużej zachowuje świeżość. Słoma z której powstał koszyk na cebulę i czosnek absorbuje niechcianą wilgoć. Z kolei pojemnik na warzywa korzenne jest z gliny i jest wypełniony piaskiem bo optymalny sposób przechowywania „korzonków” przypomina ten w jaki rosły w ziemi. Last but not least – efekt chłodzenia uzyskano przy pomocy dwóch glinianych naczyń, piasku i wody. Mniejsze naczynie wchodzi do większego, a lukę między nimi wypełnia piasek, który zalewa się wodą. Płyn odparowuje i przenika przez dużą donice dzięki czemu temperatura wewnątrz małej – spada.

Projektantka inspirowała się dawnymi sposobami przechowywania żywności i naturą samą w sobie, a pretekstem do powstania „Native” był rzeczywisty problem. „Pomysł na projekt zrodził się gdy zauważyłam, jak często jedzenie psuje się w mojej lodówce; jej małe rozmiary, nie pozwalały na przechowywanie w niej żywności >>na widoku<<, więc często zapominałam, co znajduję się w głębi półek.” – mówi Patrycja Bołzan o swojej realizacji.

Patrycja Bołzan Design

Przed przystąpieniem do projektowania Patrycja Bołzan najpierw przeprowadziła wyczerpujący wywiad środowiskowy przepytując szczegółowo swoją rodzinę odnośnie znanych im sposobów przechowywania jedzenia bez lodówki. Z czasem zdobytą wiedzę przełożyła na język designu – projektując funkcjonalne naczynia. W ten sposób „Native” stał się również dziełem międzypokoleniowym. Przy okazji obiekty Patrycji Bołzan są częścią większej wypowiedzi w jaką układają się inne projekty studentów kierunku domestic design na School of Form. Wypowiedź ta wypływa z refleksji studentów nad zagadnieniem powrotu do natury i tradycji. Uczelnia sama inspiruje to myślenie poprzez szereg praktycznych zajęć. Studenci domestic design uczą się ręcznej i maszynowej obróbki drewna, poznają metody jednostkowego i seryjnego wypalania porcelany, eksperymentują z włóknami oraz barwnikami tkackimi.

School of Form trzyma rękę na pulsie i tak konstruuje swój program aby odpowiadał bieżącym trendom w projektowaniu. Powrót do rzemiosła, tradycji i przy okazji projektowania zrównoważonego jest silną tendencją. Skąd płynie jej popularność? Każda moda rodzi kontr-modę. Wraz z przesytem amerykańskim stylem życia w drugiej połowie XX wieku, pozycję zaczął zdobywać powolny skandynawski life-style. Ale projektanci przyjmując slow-lifową postawę nie tylko przeciwstawiają się masowej produkcji i jej bezpłciowości czy kiepskiej jakości. Powrót do tradycji rzemiosła daje im poczucie przynależności. Zwłaszcza dla młodych designerów projektowanie oparte na rzemiośle jest sposobem na poszukiwanie własnej tożsamości. Daje szansę na identyfikowanie się z własnym projektem. Z kolei bezpośredni kontakt ze specjalistami w danej dziedzinie czy eksperymentowanie z materiałami uczy pokory.

Patrycja Bołzan Design

A jak praca nad „Native” wpłynęła na Patrycję Bołzan? Przede wszystkim zmieniła jej myślenie o innowacyjności w designie: „Sądzę, że nie tylko najnowsze technologie mogą nam pomóc w kształtowaniu nowoczesności , często wystarczy zrobić mały krok w tył by coś dobrze działało we współczesnym świecie. Świadome projektowanie powinno opierać się nie tylko na unowocześnianiu zastanych form, ale na rozumieniu procesów jakie za nimi stoją. Czasem warto spojrzeć wstecz by następnie próbować odnaleźć najlepszą, a nie najnowocześniejsza formę danej rzeczy” – podsumowuje Patrycja Bołzan.

X
Przeczytaj poprzedni wpis:
przewijaj powoli październik
Przewijaj powoli: październik 2016

Jesień wcale nie musi być szara, bura i słotna! Wystarczy...

Zamknij